Historia życia ks. dr. Lucjana Lewandowskiego to opowieść o człowieku, który porzucił pewną karierę w Kościele rzymskokatolickim, by wiernie podążać za głosem sumienia. Urodził się prawdopodobnie 10 lutego 1871 roku w Tuliszkowie (choć część źródeł podaje Kalisz i rok 1869), w ultrakatolickiej rodzinie. Ojciec, Wincenty, był agronomem i administratorem dóbr tuliszkowskich, matka – Franciszka z Dessaurów. Wychowanie w religijnym domu oraz postawa ojca, który bronił okolicznych chłopów, ukształtowały w młodym Lucjanie wrażliwość na krzywdę społeczną.
Edukacja i pierwsze kroki w Kościele katolickim
Po ukończeniu gimnazjum w Kaliszu wstąpił do Seminarium Duchownego w Płocku. Tam poznał księcia Adama Stefana Sapiehę, późniejszego kardynała krakowskiego, z którym studiował następnie prawo kanoniczne i cywilne na Papieskiej Akademii w Rzymie. Na Uniwersytecie Gregoriańskim uzyskał doktorat. Po powrocie do Polski pracował jako wikariusz w Pułtusku, a potem w Mławie, gdzie dodatkowo pełnił funkcję prefekta Szkoły Handlowej. W tym okresie napisał broszurę „Chłop w pańszczyźnie”, w której bronił praw chłopów i krytykował carat oraz obszarników. Za tę działalność został uwięziony w latach 1904–1905 w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej na osiem miesięcy. W czasie wojny rosyjsko-japońskiej zgłosił się na ochotnika jako kapelan wojskowy.
Kryzys wiary i przejście na luteranizm
Po powrocie do Królestwa Polskiego był wikariuszem w Lipnie, proboszczem w Suminie, a następnie wikariuszem przy kościele św. Katarzyny w Petersburgu, gdzie wykładał historię filozofii w Rzymskokatolickiej Akademii Duchownej. Wkrótce wysunięto jego kandydaturę na biskupa żytomierskiego. Jednak w jego życiu narastał głęboki kryzys doktrynalny – nie potrafił pogodzić się z dogmatem o nieomylności papieża, absolutyzmem Piusa X i katolicką nauką o moralności. Lektura Pisma Świętego i pism reformacyjnych przybliżyła go do teologii Marcina Lutra, zwłaszcza do nauki o usprawiedliwieniu z samej wiary i łaski oraz autorytecie Słowa Bożego. Ostatecznie odrzucił zwierzchnictwo biskupa Rzymu, co spotkało się z wyrzeczeniem ze strony katolickiej rodziny. W 1909 roku w Dorpacie został przyjęty do Kościoła ewangelickiego przez prof. dr. Alexandra von Bulmerincqa. Biegle władał niemieckim, francuskim, włoskim, rosyjskim, angielskim, łaciną i greką.
Posługa luterańska i działalność społeczna
Po studiach na Uniwersytecie Dorpackim został ordynowany 2 lutego 1913 roku przez Superintendenta Generalnego ks. Juliusza Burschego i skierowany jako wikariusz do Żyrardowa, a następnie objął administrację parafii chełmskiej z siedzibą w Kamieniu. 12 czerwca 1914 roku poślubił Rozalię Jadwigę Riedel. Wskutek działań władz rosyjskich większość wiernych z parafii Kamień-Chełm Lubelski wywieziono w głąb Rosji, kościół spalono, a jego biblioteka naukowa (blisko 1400 woluminów) przepadła. Mimo przeciwności losu założył Chełmską Szkołę Filologiczną, w której był dyrektorem i nauczycielem języków. Wsparcia finansowego udzielił mu dawny przyjaciel z Rzymu, bp Adam Sapieha. W 1916 roku przeniesiono go do Łodzi, gdzie pełnił posługę w parafii św. Trójcy i nauczał w gimnazjach. W setną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki wygłosił patriotyczne kazanie, za co został aresztowany przez niemieckiego okupanta, a następnie zwolniony z zakazem głoszenia kazań patriotycznych.
22 września 1918 roku wybrano go na pastora parafii w Przedczu, skąd przeniósł się na Kujawy. W latach 1919 administrował filiałem w Izbicy Kujawskiej. 29 czerwca 1921 roku otrzymał wokację zboru Rypin-Michałki i osiadł w Rypinie, gdzie uczył łaciny, psychologii i logiki w gimnazjum. W Rypinie doszło do konfliktu z miejscowym proboszczem katolickim, ks. Gogolewskim, który atakował ewangelików z ambony. W odpowiedzi Lewandowski napisał list polemiczny, w którym zarzucił mu sianie nienawiści i łamanie gwarancji konstytucyjnych. W grudniu 1925 roku został proboszczem parafii ewangelickiej w Osówce oraz administratorem filiałów w Makowiskach, Brzozówce i Skrzypkowie. Wkrótce otrzymał list od katolika Stanisława Znanieckiego ze Sumina, który nazwał go „Wielkim Człowiekiem” i wzywał parafian do radości z takiego pastora. Wraz z żoną Jadwigą prowadził szeroko zakrojone akcje charytatywne, medyczne i edukacyjne, zyskując szacunek zarówno ewangelików, jak i katolików. 11 listopada 1933 roku otrzymał Złoty Krzyż Zasługi, a także Medal Niepodległości.
II wojna światowa i ostatnie lata
W 1939 roku, po zajęciu Osówki przez hitlerowców, usunięto go z urzędu proboszcza z powodu polskiej narodowości, a jego miejsce zajął były konfirmant Guido Missol. Pastor został zmuszony do pracy jako woźnica u komisarza, a jego biblioteka została zniszczona i rozgrabiona. Lewandowscy zostali wyrzuceni z pastorówki i od 1941 roku ukrywali się w leśnej chacie w Rozstrzałowie. W latach 1940–1942 był co roku aresztowany przed 11 listopada i przetrzymywany w więzieniu w Lipnie jako zakładnik. Utrzymywał się jako fotograf amator, ale po posądzeniu o rozsiewanie niekorzystnych dla Niemców informacji zarekwirowano mu aparat. W sierpniu 1944 roku zmuszono go do pracy przy okopach pod Lubiczem, a potem do biura ksiąg parafialnych w Lipnie, gdzie był szykanowany przez kantora Missola. Uciekł z posterunku, wydano na niego wyrok śmierci, którego uniknął dzięki wstawiennictwu m.in. Amtskomissara z Osówki. W październiku 1944 roku uwięziono jego żonę, bitą i torturowaną w więzieniu politycznym w Lipnie; uwolniono ją w grudniu. Mimo groźby obozu lub egzekucji pastor potajemnie gromadził wiernych na nabożeństwach, udzielając nawet dwóch ślubów. W styczniu 1945 roku, gdy Niemcy nakazali przymusową ewakuację do Torunia, ukrył się w wykopanej lisiej jamie, gdzie bez jedzenia przetrwał trzy dni – wpisano go bowiem wraz z żoną na listę 21 osób skazanych na stracenie.
Po ucieczce okupantów powrócił w marcu 1945 roku do zdewastowanej pastorówki w Osówce, gdzie skupił wokół siebie ocalałych parafian, a jego dom stał się przytułkiem dla starców i dzieci. Od 1 sierpnia 1946 roku administrował zborami na rozległym terenie: Chodecz, Gąbin, Gostynin, Iłów, Makowiska z filią Skrzypkowo, Nowa Wieś, Przedecz, Sierpc z filiałem w Płońsku, Dobrzyń nad Wisłą oraz Osówka z filiałem Brzozówka. W 1945 roku prymas Polski kardynał August Hlond przysłał do niego dwóch księży z Poznania z propozycją powrotu do Kościoła rzymskokatolickiego, gwarantując dożywotnie zabezpieczenie materialne. Pastor przyjął delegatów gościnnie, ale stanowczo odmówił. W 1948 roku obchodził 50-lecie pracy duszpasterskiej. 11 czerwca 1960 roku doznał kontuzji podczas burzy i nie odzyskał już pełni sił. 5 listopada 1963 roku wraz z żoną przenieśli się do Ewangelickiego Domu Pomocy Społecznej „SAREPTA” w Węgrowie. Rozalia Jadwiga zmarła 12 sierpnia 1964 roku, a ks. Lewandowski 16 sierpnia 1965 roku. Oboje spoczęli na cmentarzu w Węgrowie. Mieli czworo dzieci: Marię Danutę (zmarłą w niemowlęctwie), Lucjana Janusza (1916–2004, inżyniera okrętowego), Tadeusza Bogdana (1917–1935) i Zbigniewa Bogumiła (1919–1947, żołnierza podziemia).
Postać ks. Lewandowskiego pokazuje, jak trudne bywa podążanie za własnym sumieniem. Jego życie to świadectwo odwagi w czasach, gdy zmiana wyznania wymagała zerwania z rodziną i środowiskiem. Dziś, gdy ekumenizm staje się coraz ważniejszy, historia tego duchownego przypomina o potrzebie dialogu i szacunku między wyznaniami.
Źródło: Izbica Kujawska Online
Fot. facebook.com

